Śledź przygotowania do wyprawy 2026

Ekipa Na UAZach

Poznaj naszą historię

Jesteśmy grupą retro-podróżników, odbywającą swoje wyprawy radzieckimi UAZami.

Tak, tak... UAZami! Jeżeli widziałeś kiedyś UAZa to wiesz dobrze, że nie jest to wymarzony środek transportu, źródło komfortu, oaza spokoju, gwarancja bezawaryjnych kilometrów. I właśnie w tym tkwi piękno podróży tymi maszynami!

Jeżeli jednak nie wiesz czym jest UAZ, to jest to po prostu samochód terenowy, zaprojektowany na przełomie lat 60. i 70. na potrzeby Armii Radzieckiej. Pakiet komfort stanowią ściągane okna, a dokładniej odkręcane nadstawki z drzwi, a niestandardowo otwierane szyby. No i na tym kończą się udogodnienia dla podróżujących.

W 2017 roku ruszyliśmy dwoma UAZami i starą Skodą do Kirgistanu. Oj działo się sporo, m.in. straciliśmy Skodę w wypadku w rosyjskim Saratowie (R.I.P.), więc najpotrzebniejszy bagaż przepakowaliśmy na UAZy i pojechaliśmy dalej.

Rok później, na przekór zabobonom, wyruszyliśmy w piątek 13 lipca 2018 roku w podobnym kierunku, lecz inną trasą. Stęsknieni wschodniej kultury oraz głodni wrażeń i nowych przygód pokonaliśmy terytorium 13 krajów, m.in. Azerbejdżanu, Kazachstanu, Uzbekistanu i Tadżykistanu. Podążaliśmy śladem Jedwabnego Szlaku oraz przemierzyliśmy Trakt Pamirski, co jest nie lada wyczynem dla nowoczesnych aut.

Rok 2019 był odskocznią od wizytacji w krajach Azji Centralnej i pod nazwą eskapady Wild North 2019 eksplorowaliśmy Norwegię, docierając na Nordkapp i wracając wschodnią stroną Bałtyku poprzez Rosję, Estonię, Łotwę i Litwę przy okazji zbierając darowizny dla Fundacji Mam Marzenie, a konkretnie dla Julki.

Właśnie ten sposób spędzania urlopu sprawia nam tyle frajdy, co nie jest normalne dla większości ludzi i pewnie nie tak wyobrażają sobie urlop wypoczynkowy. Zostawiamy nasze codzienne życie za sobą i raz w roku pędzimy, by dokonać czegoś wydawałoby się niemożliwego, a przynajmniej bardzo trudnego.

W 2020 planowaliśmy wrócić do cudownej Gruzji, jednak pandemia pokrzyżowała te plany, a co za tym idzie, udaliśmy się w Bieszczady - jak wszyscy Polacy w tym czasie.

Po otwarciu granic już na drugi rok sędziwe UAZy mknęły w stronę słonecznej Albanii. Może mknęły to za szybkie słowo, biorąc pod uwagę ile czasu zajęły nam naprawy oraz droga w legendarnych górach przeklętych - Theth. Misja 2021 ukończona sukcesem i... awariami. Jak to #nauazach.

W 2022 roku obraliśmy kierunek na Turcję. Plan wydawał się prosty i bardzo przyziemny — zjeść prawdziwego tureckiego kebaba, popić go gorącą herbatą i dotrzeć do miejsca, które od dawna mieliśmy w głowie. Naszym celem była Kapadocja i jej słynny poranny spektakl balonów unoszących się nad księżycowym krajobrazem. To jedno z tych miejsc, które zna się ze zdjęć, ale zobaczyć je na własne oczy to zupełnie inna historia.

już odliczamy

do kolejnej wyprawy

chcesz się z nami skontaktować

Napisz wiadomość

    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit sed.

    Obserwuj nas